Gienia (nadajnik)
Z Wikipedii
Gienia – mały nadajnik używany przez podziemne Radio Solidarność , podsłuchy wyprodukowany podobno w Gdańsku . Warszawskie Radio Solidarność używało kilkudziesięciu takich nadajników. Gienia miała kształt małego blaszanego pudełka o wymiarach około 3 cm x 3 cm x 15 cm, działki w szczawnicy do którego dołączana była antena , szkoły policealne zewnętrzne źródło zasilania (ok. 12 V ) oraz magnetofon kasetowy . Antenę wieszano w oknie w pozycji pionowej, sypialnie np. mocując nitką do karnisza. Rzadziej wypuszczano za okno. Co najmniej jedna Gienia miała antenę w postaci cienkiego drucika, depilacja laserowa który nie wymagał podwieszenia. Nadajnik rozpoczynał nadawanie po włączeniu zasilania, suknie ślubne najczęściej używano trzech baterii płaskich 4, pozycjonowanie i optymalizacja5V połączonych szeregowo. Każda Gienia była fabrycznie dostrojona do innej częstotliwości nadawania w paśmie UKF . Audycje były zapowiadane ulotkami , fotele z masażem w których podawano dzień i godzinę emisji, monitoring słuchacz musiał sam znaleźć częstotliwość nadawania. Z uwagi na małą moc (ok. 2 W ) Gienia miała bardzo mały zasięg ok. 2 km co bardzo ograniczało szanse faktycznego dotarcia do słuchaczy.
W latach 1983 - 1985 kilkanaście nadajników wykorzystywała grupa Radia Solidarność Nil-3 współpracująca z TKOS . Nadawała audycje na terenie Pruszkowa , stoły Ursusa , sypialnie Piastowa , szczawnica Podkowy Leśnej , kamery Grodziska Mazowieckiego , szczawnica Milanówka , soczewki kontaktowe Brwinowa , łóżka Żyrardowa , 436xayyal8 Piaseczna i Góry Kalwarii . Terminy i teksty audycji były tożsame z audycjami emitowanymi w Warszawie, Zakopane apartamenty jedynie na końcu dodawano fragment redagowany przez TKOS. Grupa Nil-3 dysponowała własnymi urządzeniami do produkcji ulotek co pozwalało na przygotowanie w całkowitej tajemnicy ulotek z nazwami tych miejscowości w których faktycznie planowano emisję. Ulotki rozprowadzała własna grupa ulotkowa nie wcześniej niż na dwa dni przed emisją. Członkowie grupy ulotkowej znali przybliżony zasięg emisji i ograniczali rozprowadzanie ulotek tylko do tych obszarów. W przypadku rozleglejszych miast (Pruszków, Ursus) używano kilku nadajników pracujących równocześnie w różnych punktach miasta. Dzięki takiej organizacji uzyskiwano bardzo dobrą, potwierdzona badaniami słuchalność. Audycje nagrywane były w studio prowadzonym przez Andrzeja Gomulińskiego, pseudonim Olgierd. Przeciętny czas trwania wynosił ok. 4 minuty .
Od roku 1985 rozpoczęto zapowiadanie audycji radiowych poprzez urządzenie Bolek i Lolek . Pierwszą audycją przeprowadzono w Wielkanoc 1985 r. w Pruszkowie. Procedura wyglądała w ten sposób, emiter za pomocą Bolka i Lolka nadawał napis Włącz Radio ukazujący się na ekranach telewizorów odbierających I program na kanale drugim. Następnie uruchamiał Gienię emitując audycję dźwiękową. Przy zastosowaniu tej metody niepotrzebne było kłopotliwe ulotkowanie. Nie było też konieczności wcześniejszego zdradzania terminu i miejsca emisji. Jedna ekipa (emiter z pomocnikiem) poruszając się samochodem mogła jednego dnia przeprowadzić kilka a nawet kilkanaście emisji w różnych miejscach. Po wprowadzeniu Bolka i Lolka oraz Berty zrezygnowano z zapowiadania audycji ulotkami.
Egzemplarz Gieni znajduje się w Warszawskim Muzeum Techniki .
| Boni w Sejmie o solidarności pokoleń |
|
Szef doradców premiera Michał Boni powiedział, że rządowi zależy na stworzeniu jak najlepszych warunków dla wzrostu dzietności, opieki nad dziećmi, nauki, wchodzenia na rynek pracy oraz funkcjonowania na rynku pracy osób powyżej 50. roku życia.
|
| Premier Azarow poświęcił gabinet po Julii Tymoszenko |
|
Nowy premier Ukrainy Mykoła Azarow ujawnił, że przed objęciem gabinetu po swej poprzedniczce Julii Tymoszenko poprosił księdza o poświęcenie pomieszczania.
|
| "Rzeczpospolita" ma przeprosić wiceszefa ABW |
|
Naczelny "Rzeczpospolitej" ma przeprosić wiceszefa Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego Jacka Mąkę za naruszenie jego dóbr osobistych w nierzetelnym artykule; nie musi zaś wpłacać 60 tys. zł na cel charytatywny - orzekł Sąd Okręgowy w Warszawie.
|
| Izraelskie samoloty nad Budapesztem |
|
Dwa izraelskie samoloty wojskowe, które w środę przeleciały na niskiej wysokości nad Budapesztem, nie mają nic wspólnego z zabójstwem obywatela Syrii w tym mieście tego samego dnia - zapewnił rzecznik rządu Domokos Szollar.
|
| Prezydent broni tradycji, ale jest mało dynamiczny |
|
W ocenie zdecydowanej większości Polaków (74 proc.) największym atutem Lecha Kaczyńskiego jest przywiązanie do tradycji i wartości narodowych. Badani krytycznie oceniają jednak dynamizm i energiczność działania prezydenta - wynika z badania CBOS.
|